WORST PHOTOS WE’VE EVER TAKEN/ NAJGORSZE ZDJĘCIA


WORST PHOTOS WE’VE EVER TAKEN/ NAJGORSZE ZDJĘCIA

galeria f.a.i.t.

ul.Kamienna 6

Kraków

12.05.- 4.06.2006

„Borkenhagen twierdzi, że zła sztuka szkodzi zdrowiu.“ 

/z filmu Cory Piantoni pt. „The worst artwork“/

Witam serdecznie na wystawie najgorszych fotografii.

Dwa lata temu przeczytałem o wystawie moich zdjęć zdanie, skądinąd bardzo słuszne, że to „droga efektowna acz niebezpieczna”. Występowałem wtedy w „beztroskiej” roli artysty. Obecnie chciałbym się posunąć dalej i jako kurator sprowadzić na tę drogę innych.

Mam nadzieje,że pan Borkenhagen nie miał racji I wszyscy opuszczą wystawę w dobrym zdrowiu.

Chciałbym jednak usprawiedliwić się odrobinę z lekkomyślnego prowokowania tak niebezpiecznej sytuacji.

Otóż dlaczego najgorsze zdjęcia? Moje pobudki wynikają tutaj z czystej przekory, popartej jednak jakim takim doświadczeniem w posługiwaniu się fotografią i przynajmniej próbą zgłębienia jej roli jako środka wypowiedzi w sztuce współczesnej. Oprócz przekory? Oprócz przekory, to oczywiście z chęci prowokacji. Kogo i po co? Artystów , po to żeby zrobić dobrą wystawę, ponieważ wiem o tym, że „odwrócenie kota ogonem” i praca nad „złymi zdjęciami”, ze „złymi zdjęciami” albo o „złych zdjęciach” może przynieść rezultaty, których naprawdę nikt się nie spodziewa. Chciałem zaproponować  zawrócenie na moment z pewnej drogi i namówić do chwilowego „regresu” który może doprowadzić do czegoś nowego, nieprzewidywalnego, zaskakującego. Pokazując „najgorsze” liczę na to, ze uda się znaleźć w nich cos więcej niż w tych najlepszych, które osobiście mnie nudzą. „Złe” fotografie na pewno nie wpisują się w żadną konwencje, którą przecież już jest nawet „lomografia”. Dlatego tym bardziej pociągające jest pokazanie takiej właśnie wystawy w ramach Miesiąca Fotografii w Krakowie.

Nie chodzi mi jednak o to by pokazać najgorsze zdjęcia jakie „udało” nam się zrobić, ale zależy mi na efektach tego do czego popchnie artystów rozważanie na temat „złych” zdjęć, lub „zlej fotografii”. Zależy mi na zbudowaniu wystawy na podstawie wielu subiektywnych reakcji i wypowiedzi na temat „ tych najgorszych”, będących wolnymi od nieprzychylnej krytyki, czy oceny widza który dobrowolnie decyduje się na ich oglądanie.

Wystawa do oglądania  której Was zapraszam jest eksperymentem. próbą zdjęcia z fotografii ciężaru jej doskonałości, a z artystów obawy przed oceną widza i przed powagą medium. Dzięki temu pozwala na wolność nieograniczoną żadnymi ramami.

Gaweł Kownacki

Marcin Przybyłko__________„Wesoła nowina” Marcin Przybyłko after Wojciech OLKUŚNIK

Prezentowane przez Marcina Przybyłkę zdjęcie „Wesoła nowina” to powiększona do wielkich rozmiarów fotografia prasowa przedstawiająca zawarcie koalicji rządowej  potwierdzone symbolicznym uściskiem dłoni pomiędzy koalicjantami. Poprzez zawłaszczenie zdjęcia z gazety popartego słynnym „after” w tytule,  Przybyłko w bezlitosny sposób daje do zrozumienia, że to właśnie w codziennych gazetach znajdziemy te „najgorsze” zdjęcia. I tak właśnie jest – „Wesoła nowina” wręcz obrzydza obłudą i sztucznością sytuacji uchwyconą w uśmiechach, pozach i spojrzeniach fotografowanych.  Wielokrotnie powiększony raster drukarski  i staranne wydobycie  kolorów przez Przybyłkę dodatkowo potęgują  efekt.  Zdjęcie, które w symboliczny sposób ma być dowodem zawartego porozumienia stanowi tak naprawdę jego karykaturę. I chociaż jest ono osadzone w aktualnym kontekście politycznym Polski trudno nie zauważyć uniwersalności tej fotografii o czym świadczy chociażby wiszące obok zdjęcie reklamowe wykonane Holgera Salacha, które równie mocno poraża swą sztucznością.

 Holger Salach__________Bez tytułu

Wykonanie tego zdjęcia, zlecone artyście przez firmę reklamową, było dla niego „przykrym obowiązkiem”, odrywającym go od pracy artystycznej i jako takie nie mogło przynieść mu satysfakcji. Ponadto efekt końcowy był wynikiem kompromisów pomiędzy zleceniodawcą, artystą a firmą reklamową. Cały męczący, żmudny proces dyskusji i poprawek  doprowadził do zdjęcia, z którego ostatecznie nikt nie był zadowolony, powodując frustrację i poczucie zmarnowanego czasu. Co ciekawe, sielska scenka na zdjęciu w żaden sposób nie sugeruje potwornych tortur artysty, jakich doświadczył przy jego powstaniu. Jest ono jak niewinnie wyglądający potwór.

Stefan Burger__________The no-motif-job

Performance można albo oglądać na żywo, albo w formie dokumentacji, często też jego przebieg znamy z relacji uczestników, właściwie bez wizualnych danych. Stefan Burger posunął się jeszcze o krok dalej. Zdarzenie, które miało miejsce jakiś czas temu, dopiero po czasie potraktował jako swego rodzaju performance, w którym uczestniczył on sam, jako twórca i świadek. Został poproszony o symulowanie fotografowania tzw. VIP-ów, ale tylko po to, aby oni poczuli się vipami, bez filmu w aparacie, bez materialnych śladów. W trakcie tej akcji zrobił jednak kilka zdjęć. Są to fotografie robione podczas nieobecności tych vipów, często zupełnie niedoświetlone. Fotografia pomiędzy, fotografia bez motywu, fotografia antydokumentalna, fotografia będąca przerwą w fotografowaniu na niby, w niefotografowywaniu. Antydokumentacja nibyperformancu.

Grzegorz Sztwiertnia__________W poszukiwaniu straconego czasu

Seria 12 zdjęć to historia letniego wyjazdu rodzinnego, która zostaje zainfekowana pojawianiem się wirusa. Wśród zdjęć przedstawiających małą Zosię, podróż pociągiem, karmienie piersią, domek letniskowy nad stawem  pojawiają sie dwie fotografie, które w wyraźny sposób różnią się od reszty. Są to ponure, wykonane późnym popołudniem fragmenty panoramy  miasta, przedstawiające kontury  dachów. Zdjęcia te zostały wykonane przez kogoś kto znalazł w pociągu zgubiony przez Grzegorza Sztwietnię aparat, który potem udało się  Grzegorzowi odzyskać. Te dwa zdjęcia zdają się całkowicie zaburzać bezpieczeństwo i swojskość całej atmosfery przedstawionej na zdjęciach. Wprowadzają fragment  historii  kogoś innego w prywatność rodzinnego wyjazdu letniego. Intrygują i niepokoją wzbogacając całą historię zarejestrowaną na kliszy o tajemnicę.

Hubert Czerepok__________Order of things/Porządek rzeczy

Pozowanie do zdjęć jest udręką. Szeroki uśmiech, wystudiowana poza i czas. Film Huberta Czerepoka jest właśnie filmem o pozowaniu, o uśmiechaniu się, o zastyganiu w dziwnych, nibynaturalnych pozach. Czynność pozowania do zdjęć ujawnia swoją absurdalność kiedy rozciągniemy ją w czasie. Dopiero przy użyciu innego medium ujawnia się sztuczność czy niedoskonałość drugiego. Bezruch uwieczniony przy pomocy „ruchomego obrazu“. Wrażenie wzmaga absolutna bezcelowość tej udręki. Człowiek pozujący do zdjęć reklamuje zupełnie absurdalne przedmioty: pachołek, białą płytę, kabel, latarkę, książkę. To przedmioty są jedynym zmiennym elementem obrazu. Nadają pracy rytm I porządkują rzeczywistość.

Sabeth Anna  Drumheller__________Anna alone at home

O czym myśli kobieta, kiedy zostaje sama w domu? Zapewne o wielu rzeczach, ale czasem, kiedy jest znudzona i pragnie uwolnić się ze swojej roli, wyobraża sobie, że jest dziewczyną z magazynów pornograficznych. Porno wywołują w nas często uczucie wstrętu czy obrzydzenia. Wyobraźmy sobie jednak sytuację, w której amatorskie zdjęcia pornograficzne są drogą wyzwolenia, źródłem ekstatycznej przyjemności i realizacją najskrytszych fantazji. Sabeth wciela się w rolę gospodyni domowej, znudzonej monotonią swojego życia, marzącej o pożądaniu mężczyzny. Świadoma tego, źe mężczyźni kochają ciała, też chce stać się ciałem. Wie, że pozowanie nago przed kamerą bez pięknych ubrań, makijażu i całego zaplecza studia fotograficznego nie uczyni z niej porno gwiazdy, ale świadomość tej transformacji sprawia jej nieprzyzwoitą wręcz radość i szczęście. Amatorskie zdjęcia potrafią w tej dziedzinie przewyższyć brutalnością te profesjonalne. Ich fatalna jakość i przypadkowe ujęcia wskazują na to, źe dla autorki ważniejszy jest sam proces fotografowania samej siebie nago niż efekt końcowy.

Sally Motana__________Viking Woman

Fotografia Sally Motana z kobietą głaszczącą konia wpisuje się z jednej strony w bardzo popularną manierę robienia sobie zdjęć ze zwierzętami – pupilami (psami, kotami, chomikami itp.), z drugiej zaś nawiązuje do tandetnego motywu „kobiety i konia” (obydwoje rozwianym włosem), znanego z popularnych niegdyś ( a może i dziś) plakatów dla nastolatek. W tym wypadku zdjęcie zostało wykonane „na poważnie” jako portret teksańskiej farmerki. Nie jest jednak tak odbierane – niezamierzony komiczny efekt w postaci uszu konia wystających zza głowy kobiety wywołuje u widza pragnienie dyskretnego śmiechu za plecami nieświadomej bohaterki. Zamierzone jako melancholijne, pamiątkowe zdjęcie stało się zabawnym, choć niewyszukanym żartem. Wszelkie pozowanie i aranżowanie nie ma sensu, bowiem fotografia okazuje się być medium żyjącym własnym życiem, szyderczym i płatającym figle wbrew intencji autorki.

Rahim Blak__________Wszyscy wiedzą, że Rahim Blak był cudownym dzieckiem__________Rahim z Mazowieckim

Na fotografii Rahima Blaka widzimy młodego, zadowolonego artystę, obejmowanego przez Tadeusza Mazowieckiego. Chociaż wszyscy wiedzą, że Rahim Blak był „cudownym dzieckiem” i już od najmłodszych lat otaczał się sławnymi ludźmi, to jednak bezpośrednia konfrontacja z dowodem wizualnym w postaci zdjęcia może u niektórych obserwatorów wzbudzić nieufność, czy wręcz podejrzenie o fotomontaż. W dobie fotografii cyfrowej, możliwości przerabiania i montowania obrazu, jakie dają programy graficzne, są to wątpliwości jak najbardziej uzasadnione. Ostatecznie rozwiać je ma umieszczony w lightboxie negatyw. W XXI. wieku do przechwalania się koneksjami zwykłe zdjęcie już nie wystarcza, a za swoiste „byłem tu, Rahim Blak” musi posłużyć „staromodny” negatyw.

Cora Piantoni__________The worst Artwork

Film Cory Piantoni składa się z wypowiedzi kilku zaproszonych przez nią osób, związanych z tworzeniem lub z promowaniem sztuki. Opisują one najgorsze wystawy lub dzieła, jakie widzieli lub po prostu mówią o tym, czego nie lubią w sztuce. Wypowiedzi bohaterów tworzą cykl portretów „złej sztuki” i „złych wystaw” – skomplikowany, niejednorodny, bez wspólnego wartościującego mianownika. Widz może dojść do wniosku, że ostateczna definicja złej, a przez to także dobrej sztuki po prostu nie istnieje, rozmywa się w subiektywizmie, indywidualnych upodobaniach i kształtowanych różnymi doświadczeniami gustach. Jedynym elementem porządkującym ten niestabilny obraz budowany słowami jest czysto wizualne zamknięcie go w perfekcyjnym kadrze. Praca Cory Piantoni jest dziełem otwartym – także na widza. Wszyscy jesteśmy zaproszeni do stworzenia własnego portretu „złej sztuki”.

Benoit Leturcq__________Counter-reality

Punktem wyjścia dla Benoita stały się fotografie z jego albumu rodzinnego, który jak każdy album rodzinny stanowi niewyczerpane źródło złych, nieudanych, wręcz najgorszych fotografii. Co więcej ich obecność tam jest całkowicie usprawiedliwiona a wszystkie grzechy amatorskiej fotografii wybaczone. Benoit w pełni tego świadomy postanowił powiększyć wybrane zdjęcia do ogromnych rozmiarów – tak aby postacie na nich przedstawione odpowiadały ludzkiej skali. I choć zabieg  ten spowodował, że wszelkie błędy fotograficzne takie jak.: ucięte  kadry, zła ostrość,  zabrudzenia kliszy fotograficznej czy odblask flesza w okularach zostały bezlitośnie wyostrzone,  w zamian otrzymaliśmy efekt niezwykły –   prawdziwe  wrażenie rzeczywistości.  Dzięki zastosowaniu ludzkiej skali – postacie ze zdjęć Benoita stają się na całkowicie realne, wręcz fizycznie obecne, a my sami z biernych obserwatorów przekształcamy się w  uczestników wydarzeń i uroczystości rodzinnych w domu Benoita. Na jednym ze zdjęć znajduje się babcia Benoita, która jest Polka, lecz nie była w kraju od czasów wojny. Obecność na fotografii jest jakąś formą jej symbolicznych odwiedzin kraju,w którym się urodziła.  Ważnym podkreślenia jest także fakt,że na każdym zdjęciu pojawia się Benoit – czyli cała seria jest swoistym autoportretem artysty.

Herbert Weber__________derniere photo (avec arbre)/ostatnie zdjęcie (z drzewem)

W opinii wielu ludzi funkcjonuje nadal romantyczna wizja genialnego artysty samobójcy. Wydaje się nawet, że niektórzy są poważnie zawiedzeni faktem, że artyści coraz żadziej myślą o odbieraniu sobie życia. Herbert Weber korzystając z tego wizerunku genialnego twórcy, proponuje pewną grę, małe kłamstwo. Swoje ostatnie zdjęcie z drzewem. Tytuł sugeruje istnienie całego cyklu ostatnich zdjęć. Tym razem z drzewem, ale innym razem może też być z czymkolwiek innym. Niewielkich rozmiarów, perfekcyjnie wykonana fotografia. Gdzieś w zaroślach wyłania się wisząsa na gałęzi do góry nogami postać. Skrępowane sznurem ciało. Karkołomna próba uwiecznienia na kliszy fotograficznej swojej własnej śmierci.

Gabi Vogt__________Mein kleiner starker Bruder/Mój mały silny brat

W fotografii poprawnej, czy wręcz perfekcyjnej technicznie można wyznaczyć dwa bieguny. Zdjęcia technicznie dobre wyzute z treści oraz takie same zdjęcia z nadmiarem treści. Praca Gabi zdecydowanie wpisuje się w ten drugi nurt. Jest to fotografia w pewnym sensie rodzinna. Pokazuje młodego chłopca preżącego swoje mięśnie przed obiektywem aparatu. Niewinna scena wygłupów brata i siostry zostaje zbrutalizowana ostrością zdjęcia, kadrem, zbyt wiernym odwzorowaniem. Fotografia ta nie oddaje atmosfery chwili, obnaża płytkość przedstawienia. Fotograficzna prawda ograniczona zostaje do fizyczności, dosowności. Poza i sposób przedstawienia chłopca obnażają jego chłopięcą jeszczę męskość, a fotografia obnaża swoje brutalne oblicze.

Stefan Meier__________My five fingers of the left hand after eating delicious paprika crips with them/ Pięć palców mojej lewej ręki po zjedzeniu pysznych chipsów paprykowych

Pięć fotografii odpowiada pięciu palcom artysty. Zdjęcia wykonano zaraz po zjedzeniu paczki paprykowych chipsów. Tłuszcz, okruchy i przyprawy oblepiają palce o (najwyraźniej) systematycznie obgryzanych paznokciach. Możliwie najgorszy temat, a dodatkowo fatalnie zaaranżowane oświetlenie i „biedny” koloryt składają się na ten humorystyczny projekt – radosną (choć bezwzględną) krytykę własnego brzydkiego nawyku przez zastosowanie odpowiednio brzydkich środków. Efektu dopełnia ramka z taśmy w stylu „brzydki piękny”.

Rahim Blak__________Obrzezanie

Fotografia ta przedstawia pozornie typową scenę z domowej uroczystości: rodzina gromadzi się, obejmuje, uśmiecha szeroko pozując fotografowi. Pozornie typową, albowiem radosna uroczystość towarzyszy niezwykle bolesnemu zabiegowi obrzezania, któremu został poddany mały Rahim. Punkt napięcia przebiega między własnym, przykrym wspomnieniem zdarzenia a jego wersją – pełną „odświętnego”, radosnego nastroju – którą proponuje zdjęcie. Dla bohatera wydarzenia to, co przedstawia fotografia, jest zakrzywieniem rzeczywistości. Rodzi to pytanie o przydatność fotografii jako medium zastępującego wspomnienia.

Yildiz Aslandogan__________And what if I wanted to buy it back ? For Sale 1-3

„Ziemia jałowa”, kolonialny kapitalizm, a gdzieś pomiędzy tym wszystkim ogromny drapacz chmur przeznaczony na sprzedaż. Ale kto chciałby kupić coś takiego? Pytanie taksówkarza nie ma sensu, bo nie zna on angielskiego. Poszukując najgorszego ze swych zdjęć, a jednocześnie próbując opowiedzieć jakąś historię, autorka znalazła tę serię trzech fotografii. Są one dla niej wspomnieniem może nie złej, ale „szalonej” sytuacji, na którą składało się wizualne doświadczenie samotnego wieżowca na sprzedaż i propozycji sponsorowanej podróży do Chin, którą dostała artystka – szaleństwo kapitalizmu, brytyjskiego kolonializmu, chińskiego komuno-kapitalizmu. Absurd życiowej sytuacji i absurd obrazów obserwowanych z okna taksówki.

Gaweł Kownacki__________Shoot

Początek historii to pierwsze naciśnięcie spustu migawki. Nieruchomy aparat, nieruchomy kadr, biała ściana. Z drukarki powoli wysuwa się zdjęcie. Ktoś bierze go i przyczepia do ściany na wprost aparatu. Fotografia ściany na tle tej samej ściany. Ale potem sytuacja się komplikuje. Z każdą dodaną fotografią nawarstwia się czas. Sumują się momenty. Wszystkie razem i każdy oddzielnie na raz, na jednej ścianie. Komplikacja przypadków, ingerencji i momentalności.  Wszystko zależy od uczestników. Każdy może zrobić zdjęcie i powiesić go na ścianie. Jest tylko jeden warunek, trzeba dopasować się do warunków gry. Pogodzić się z pozorną wolnością. Decyzje fotografującego zostają ograniczone do jednej – nacisnąć spust migawki, czy nie? Wszystkie etapy tej zawiłej gry dokumentowane są na ścianie, a sam proces dokumentacji, zazwyczaj traktowany czysto użytkowo, wplątany zostaje w rozważania o fotografii.

Kuba Dąbrowski__________Mama i Tata

Film Kuby Dąbrowskiego jest pewnego rodzaju analizą samego medium, jakim jest fotografia. Analiza ta jest przeprowadzona na dwóch odpowiadających sobie płaszczyznach: słownej i wizualnej. Rodzice artysty, którym profesjonalne robienie zdjęć jest zupełnie obce, wypowiadają się na ten temat z pozycji amatorów. Można tam usłyszeć charakterystyczne dla takiego podejścia opinie, mówiące o tym, że z  fotografii musi coś wynikać, powinna być przedstawiająca itp., co ilustrowane jest poprzez kadry filmu. Obraz usiłuje naśladować te cechy fotografii, o których opowiadają bohaterowie.

Dla artysty-fotografa pytanie o to, jakie zdjęcia są złe, a jakie dobre, jest tym najtrudniejszym. Pytanie o to rodziców, nie mających z fotografią artystyczną nic wspólnego, jest zabiegiem ryzykownym, ale niejako naturalnym.

Grzegorz Sztwiertnia__________Modernizacja

„Modernizacja” to praca składająca się z czterech zdjęć. Dwa pierwsze prezentują betonowy,  zniszczony, poziomy budynek, z którego wyrasta pośrodku nieproporcjonalnie wysoki ceglany komin. Jest to  krematorium w Oświęcimiu. Dwa następne pokazują  bardzo podobny architektonicznie, aczkolwiek kilkadziesiąt razy większy  i wspaniale odnowiony budynek z  charakterystycznym ogromnym kominem – to z kolei Tate Modern w Londynie. Żart? Przede wszystkim. Ale czy oprócz podobieństwa formalnego Sztwiertnia w dowcipny i przewrotny sposób nie sugeruje czegoś więcej? Czy tak często poruszana przez niego tematyka propagandy hitlerowskiej, jej związków z teatrem, filmem i sztuką oraz sposób jej wykorzystywania nie znalazła w tej pracy kolejnego wcielenia?

Wojtek Doroszuk__________Istambul fotostory

Fotografia już od kilku dekad nie dokumentuje naszej rzeczywistości, lecz ją tworzy. Żyjemy trochę tak jakbyśmy mogli zostać sfotografowani w każdej chwili i też trochę dla bycie sfotografowanymi. Praca Wojtka Doroszuka to przede wszystkim praca o pamięci – to  2000 zdjęć z pobytu w Turcji  które stanowią niezwykle archiwum dokumentujące fragment życia artysty. Ale to także praca o tworzeniu tej pamięci, gdyż tak naprawdę jest ona wytworem tych fotografii. Tylko dzięki nim istnieje. To trochę tak jakbyśmy dokupili dodatkowy dysk do naszej pamięci. Łatwość robienia zdjęć powoduje, że produkujemy ich ogromną ilość. Fotografujemy wszystko, a czynność ta zwalania nas z obowiązku pamiętania. Mamy świadomość, że chwile te zostały utrwalone, wrzucone na  dokupiony dysk, do którego zawsze można sięgnąć.  Praca Wojtka to właśnie sięgnięcie do tego dysku – tak w sposób metaforyczny jak i prawdziwy, gdyż zdjęcia te przechowywane w komputerze nigdy wcześniej nie były przez autora oglądane.  2000 zdjęć Wojtka z pobytu w Turcji,  wybranych w 4300 za pomocą programu komputerowego, zaistniało w przestrzeni galerii jako niezwykła mozaika sufitowa, która swoimi intensywnymi barwami, świeżością i energią zupełnie odmieniła charakter miejsca, w którym została umieszczona.

Max Bansemer__________Bez tytułu

Dla Maxa Bansemera dobre zdjęcie to takie, które opowiada jakąś historię. Fotografia, która nie mówi nic, jest pusta, zła. Zdjęcie wybrane przez artystę (jako najgorsze, które zrobił) nie opowiada według niego żadnej historii, jest to urwany, rozmazany kadr i – w przeciwieństwie do tych nieudanych zdjęć, które przypadkiem zarejestrowały coś istotnego, jakiś fragment życia wart zapamiętania – uchwycona tu sytuacja równie dobrze mogłaby się nie wydarzyć. To zdjęcie nie funkcjonuje w ramach celów, jakie stawia sobie fotograf, nie służy jako wspomnienie, bo o niczym nie przypomina. To zdjęcie „bez historii”.

Michał Kowalski__________www.malopolska.policja.gov.pl/osoby_poszukiwane.php

Michał Kowalski dokonuje swoistego zamachu na medium fotografii umieszczając w jednym  z pomieszczeń galerii 19 portretów osób poszukiwanych przez Małopolską Komendę Policji. Oczywiście w kontekście wystawy „Najgorsze zdjęcia” jest to wytłumaczalne.

Zdjęcia te przecież przedstawiają przestępców, morderców, złodziei, oszustów, więc śmiało można je nazwać najgorszymi pod względem etycznym. Ale pomysł Kowalskiego sięga o wiele głębiej. Wystawa, której tematem jest zbadanie istoty fotografii poprzez jej negatywną definicje,  staje się dla niego pretekstem do zastanowienia się nad możliwością rozszerzenia granic tego medium. W charakterystyczny dla swoich działań sposób Kowalski wprowadza w przestrzeń sztuki rzeczywistość, która jest jej z pozoru zupełnie obca. Bezpośrednio ze strony internetowej Małopolskiej Komendy Policji przenosi zdjęcia poszukiwanych do galerii sztuki. Nic w nich nie zmienia. Po prostu inkorporuje jedną rzeczywistość w drugą. Elementem łączącym jest technika fotografii. Ale jej założenia są zupełnie inne. Fotografie policyjne maja charakter czysto funkcjonalny, służą określonemu celowi – jakim jest ujęcie przestępców. Kowalski poprzez umieszczenie tych zdjęć w nowym dla nich kontekście- wystawy sztuki –  nie pozbawia ich  użyteczności ale dodatkowo wzbogaca je o nowe znaczenia – tym samym przesuwając granicę fotografii o krok dalej.

Sandrine Ferrito__________Time exposed/ Czas naświetlony

Wypłowiałe prostokąty, owale i kwadraty na powierzchni wzorzystych gumowych obrusów wyglądają jak obrazy abstrakcyjne, precyzyjnie wyliczone i wyabstrahowane kształty. Tymczasem są to odbicia bardzo konkretnych przedmiotów. Stoły pod wpływem czasu i promieni słonecznych, a także ingerencji artystki, odbiły się na powierzchni różnokolorowych cerat. Wyjęte ze swojej zwykłej funkcji,  naznaczone swoją historią i zużyciem, zostały potraktowane jako fotografia. Sandrine odwołuje się do podstawowej cechy fotografii jaką jest odwzorowywanie kształtów i obrazów przy pomocy światła. Wieszając swoje prace na zewnątrz galerii wystawia je na działanie czasu i pogody, po to, aby ich dalsza historia też mogła się wyryć w ich kształcie i kolorach. Jest to niezwykle piękna praca o sposobach odwzorowania rzeczywistości i malowaniu światłem, czyli o istocie samej fotografii.